Do grania w gry drugowojenne specjalnie nie trzeba mnie zachęcać, dlatego do Heroes & Generals zasiadałem z werwą. Przyznam, że nie sądziłem, że tytuł studia Reto-Moto tak mnie zaskoczy, tak pozytywnie. Okazuje się, że jest to bardzo przemyślany tytuł, który stawia na ogrom wojny z całym jej rozmachem. Od zawsze chciałem zagrać w taką grę i się doczekałem. Ten oto test beta opisuje masę moich spostrzeżeń i wrażeń, zachęcam do czytania. 

Heroes & Generals to FPS z elementami gatunku MMO i już to stanowi o wyjątkowości tego tytułu, bo jak w MMO, tworzymy na początku postać (możemy mieć ich kilka) i dbamy o jej statystyki, ekwipunek, osiągnięcia, nadajemy mu klasę. Mamy możliwość walki na ogromnych mapach z wieloma punktami kontrolnymi. Prócz zwyczajnej strzelanki, w Heroes & Generals możemy też skorzystać z trybu, który jest klasyczną strategią, W nim tworzymy własne dywizje i grupy wsparcia i wysyłamy swoje wojska na pole bitwy. Walutą, za którą możemy zakupić nowe drużyny są punkty Warfunds. Heroes & Generals jest grą free-to-play, która korzysta z sytemu mikropłatności, za zebrane wirtualne pieniądze w postaci złotych i srebrnych monet możemy wykupić m.in. nowe bronie, pojazdy, ekwipunek. Jeżeli zdecydujemy się płacić, naturalnie będziemy szybciej zdobywać wirtualną walutę, no i oczywiście punktu XP. To tyle słowem wstępu, wiemy już mniej więcej o co dokładnie chodzi, ale jak wyglądają  bitwy?

zajmowanie-punktu-hereos-generals

Aby dołączyć do gry możemy skorzystać z automatycznego dopasowania do losowego starcia lub sami możemy wybrać, w której bitwie chcemy uczestniczyć. Ja wolałem korzystać z trybu random, który automatycznie szukał mi bitwy, do której mogłem dołączyć. Losowało mnie na mapy o rożnej wielkości, z tym, że na początku przed uzyskaniem trzeciej rangi będziemy mieć możliwość walki jedynie na najmniejszych rodzajach map, na których znajdują się tylko trzy punktu kontrolne. Główną osią rozgrywki jest zajmowanie punktów kontrolnych na mapie. Może być ich naprawdę dużo na jednej mapie, wtedy warto dogadać się z drużyną, który atakować najpierw. Parokrotnie zdarzyło mi się, że parę osób wolało chodzić swoimi ścieżkami i zwykle niszczyło to skuteczną ofensywę. Aby zwyciężyć, drużyna musi dobrze współpracować, „pójście na pałę” zwykle nie kończy się dobrze. Najlepiej, kiedy przeciwko wrogowi możemy postawić ten sam rodzaj sił, typu: czołgi, samoloty. Jeżeli pojawią się dysproporcje, może być ciężko o wygraną. Zajmowanie punktów przebiega na klasycznej zasadzie: im więcej chłopa na danym punkcie, tym lepiej. To także skutkuje przyznaniem dodatkowych punktów, które każdy z graczy zbiera na rzecz końcowego wyniku. A więc pierwszy nie będzie ten, kto ma największą liczbę zabić, lecz ten który uzyskał największą ilość tychże punktów.

celowanie-heroes-and-generals

Mówiąc na początku, że jest to przemyślany tytuł miałem na myśli wiele elementów w grze, które zostały dobrze zbalansowane. Wielkie brawa dla twórców, bo wielokrotnie czułem ich dobre intencje. Co najważniejsze, wiele z ich pomysłów działa i dobrze wpływa na rozgrywkę. Ten szczególny balans polega mniej więcej na tym, że w grze nie ma takiej broni, która mogłaby nosić miano overpower. Oczywiście, na późniejszym etapie gry możemy odblokować lepsze bronie, lecz nie wpływają one znacząco na rozgrywkę, dlatego każdy ma szansę zaistnieć na polu bitwy i poczuć po prostu czystą satysfakcję. A oto przykładowe pomysły twórców: Każdy z graczy musi dbać o swój bagaż, bo jeżeli za dużo go weźmie, będzie wolniejszy na polu bitwy oraz dłużej będzie czekał na respawn. Strzałów z wyrzutni rakiet miałem tylko cztery, więc rozważnie musiałem korzystać z tej cennej broni. Jeżeli popełni się samobójstwo, dostanie się karę, tak samo jeżeli drużyna będzie ponosić duże straty w krótkim czasie, będzie kara. Tego typu koncepty świadczyły o przywiązaniu twórców do stworzenia dobrego gameplaya.

rower-heroes-generals

W Heroes & Generals mamy do dyspozycji czołgi, samoloty, pojazdy lekkie i opancerzone, a także rower. To jeden ze znaków rozpoznawczych tej gry, widać, że wielu graczom ten rodzaj transportu szczególnie przypadł do gustu, mi również. Na wiele miejsc trzeba dostać się transportem, dlatego często przyszło mi korzystać z tego typu pojazdów. Widok żołnierzy siedzących na pancerzu czołgu lub skotłowanych na wojennym jeepie jest bezcenny. Dodaje wiele klimatu, a także czasami emocji, gdyż widok wyrzuconych w powietrze ciał po uderzeniu ciężkiego pocisku też robi ogromne wrażenie. Pojazdy oddają realizm II wojny światowej, tak samo jak samoloty i bronie. Jeżeli chodzi o bronie to nie ma dużego wyboru, każda ze stron ma chociaż po jednym rodzaju określonej broni. Ich wygląd jest wiernie oddany zarówno jak i wszystkie odgłosy, a także animacja zmiany naboi. To duży plus, jednak jeżeli chcemy grać za darmo to odblokowanie wszystkich może trwać bardzo długo.

Klasy postaci. Na początku jesteśmy po prostu żołnierzem piechoty, ale prócz tej klasy jest jeszcze czołgista, pilot, spadochroniarz oraz zwiad. Każda z klas umożliwia dostęp do konkretnej broni lub pojazdu. Jeżeli już raz wybierzemy klasę postaci to później już jej nie zmienimy, dlatego warto z głową podejmować decyzje. Zakładając, że jesteśmy darmowymi graczami, którzy mają tylko jednego żołnierza i dbają tylko o jego rozwój.

test-beta-heroes-and-generals

Oprawa audiowizualna jest zadowalająca i nie sądzę, aby wiele osób miało do niej pretensje. Heroes & Generals nie dysponuje zbyt wieloma zaawansowanymi ustawieniami graficznymi. Mapy umożliwiają wiele kombinacji taktycznych, zajście przeciwnika z flanki czy zupełnie od tyłu, wchodzi w rachubę. Pod względem wizualnym nie są zbyt różnorodne. Trzeba jednak przyznać, że artystycznie Heroes & Generals ma coś z wojny, a może bardziej precyzyjnie ujmując –  z filmów wojennych. Szczególnie zwróciłbym uwagę na kolorystykę. Ponadto mapy zostały stworzone w kilku wersjach pogodowych, co urozmaica gameplay. szczególnie po dłuższym czasie spędzonym z grą.

Tyle z moich testów. Są to moje wrażenie po 17 h spędzonych z grą. Zdecydowałem się na przejrzenie jej ze względu na to, że trafiła na Steama, więc pomyślałem, że jest to dobry powód by spróbować pograć jeszcze raz. gdyż z Heroes & Generals miałem do czynienie kiedyś, kiedyś we wstępnej fazie produkcji. Na zachętę mógłbym powiedzieć: jeżeli znudził was oklepany wiele razy Battlefield, wypróbujcie Heroes & Generals, a się nie zawiedziecie.