Gdyby zapytać się każdego dewelopera czy tworzy gry, aby szerzyć zgorszenie, pewnie by się zarzekał, że nie i kompletnie mu na tym nie zależy, no bo jaki by miał w tym interes. Coś, co się przyjęło i dobrze funkcjonuje możne nie warto zmieniać. Nie wyobrażam sobie, aby każda gra na pc, jaka powstała miała na celu tylko szerzyć zło i wartości niemoralne. Kim by wtedy byli twórcy takich gier: zwyrodnialcami, którzy myślą tylko o pieniądzach za ich gry, którzy za nic mają zachowanie jakichkolwiek zasad dobrego gustu i moralności. Niestety, wiele osób tak właśnie myśli.

Zawsze uważałem i chyba zdecydowana większość osób taka samo sądzi, że to jak gra będzie wpływać na gracza wpływa od jego samego. Od tego jak ktoś się ustosunkuje do tego, co ogląda na ekranie swojego komputera. Niewątpliwie trzeba umieć zachować dystans, tak samo jak czytamy książki, tak samo w grach, musimy wejść do świata i umieć się z niego wylogować.

Obecnie króluje opinia, szczególnie wśród starszych osób, dla których widmo gier komputerowych to zagłada życia młodego człowieka, że gry uczą złego wychowania. Młodzież przez granie staję się bardziej pobudzona, a przez to agresywna. Ludzie tacy nie mogą się na niczym skupić i w ogóle mają nie po kolei w głowie. Można się z tego śmiać i nic nie robić, aby zmienić ten pogląd. Jednak jest to bardzo potrzebne. Na szczęście są ludzie, którym zależy, aby zmienić te mylne poglądy przez pokazywanie gier w sposób taki, jakie są naprawdę. Tu chciałbym pochwalić Krzysztofa Gonciarza, który napisał „Wybuchające Beczki” – książka, która postuluje znanie się na grach i edukowanie ludzi, aby nie głosili mylnych i sprzecznych informacji w stosunku do gier. Nie dawno obejrzałem także reportaż w TVP o tematyce „Gry komputerowe to nie samo zło”, który pokazywał w sposób świadomy i realny czym rzeczywiście są gry i jakie przynoszą korzyści. Cóż, chciałoby się więcej takich reportaży, które mają na celi właśnie wyedukowanie społeczeństwa, a nie szerzenie ciemnoty.

Uważam, że gry wideo będą coraz bardziej popularniejsze i dobrze by było gdyby równo z tym szło uświadamianie, szczególnie tych nie przekonanych, że gry nie uczą złych zachowań, ani nie otępiają, lecz pozwalają lepiej przystosować się do nowych warunków lub lepiej radzić sobie z problemami albo nawet zachęcić do nauki.