Po przejściu Risena 3 najbardziej dziwi mnie podtytuł, bo nie odczułem szczególnego powiązania między nim, a fabułą. To mała dygresja do wielkiej gry, na którą czekałem od dawna, a dokładnie to od przejścia Arcanii: Gothic 4. W Risen 3 studio Piranha Bytes wreszcie wróciło do korzeni i zrobiło najbardziej „gothicową” część spośród wszystkich części Risena. Przejście gry zajęło mi prawie równe 28 godzin, gra ani na moment nie zwalniała tempa, byłem przekonany, że mam do czynienia z tytułem z najwyższej półki i to przekonanie utwierdziło mnie aż do końca gry.

Początek długiej przygody

Risen 3 kontynuuje wydarzenia z poprzedniej części Risen 2 Mroczne Wody. Mamy nowego bohatera, który jest synem kapitana Stalowobrodego znanego z poprzedniej części, a tym samym bratem piratki Patty – bohaterki, którą również mieliśmy okazje poznać w Mrocznych Wodach. Rozgrywkę zaczynamy na Wyspie Krabów. Brat i siostra zwiedzeni bogactwem skarbów rzekomo będącym na wyspie, odwiedzają mury pradawnej świątyni. Napotykają na tajemniczy kryształowy portal, który okazuje się być przejściem pomiędzy światem umarłych a światem żyjących, z którego wychodzą na wolność pomioty wszelkiego zła. Bohater nieszczęśliwie zostaje opanowany przez złego ducha z portalu, który wysysa z niego siły witalne, pozbawiając go cząstki ducha. Od tego momentu, bohater będzie musiał zmierzyć się z siłami zła, żeby na nowo zyskać pełną kontrolę nad swoją duszą, inaczej czeka go śmierć. Oznacza to nic innego jak zdobywanie punktów doświadczenia i budowanie potężnej postaci, jak to zwykle bywa w grach tego typu.

Statek Risen 3 Wladcy Tytanow

Statek zakotwiczony, można ruszać w podróż

Wielki świat i swobodna eksploracja

W Risenie 3 wracają dobrze już znane tereny z poprzednich części, a także dochodzą nowe. Twórcy stworzyli o wiele większą mapę świata, po której możemy poruszać się swobodnie już od początku gry.  Swoboda działania to niewątpliwy plus Risena 3. Możemy iść dokładnie tam, gdzie nas poniesie. Eksploracja jest naprawdę magiczna, dzięki pięknym widokom, których nie brakuje. Lokacje wyglądają klimatycznie, widać przywiązanie twórców do detalu. Świat jest podzielony na kilka wysp, a każda z nich wygląda inaczej. Nie są to małe wyspy, dlatego zwiedzanie każdej z nich szybko się nie kończy. Różnorodność fauny i flory robi wrażenie i budzi zmysł odkrywcy-podróżnika. Mamy tutaj skaliste góry z płonącą lawą, leśną puszczę czy dżunglę, a to zaledwie początek. Zwiedzanie i eksploracja to bardzo mocny element Risena 3. Od samego początku gry możemy zabawić się w wędrowca. Na szczęście, twórcy nie zapomnieli o trybie szybkiej podróży, dlatego będziemy mieli możliwość odblokowania specjalnych teleportów.

Risen 3 Titan Lords screen

Czy tylko mi przypomina kapitana Sparrowa?

Walka daje radę

Walka to ważna część gier cRPG, od tego elementu w dużej mierze zależy, czy będziemy czerpać przyjemność z grania. Na przestrzeni kilku lat gry na komputer bardzo się zmieniły jeżeli chodzi o ten aspekt. Zmiany te szczególnie można zaobserwować w Risenie 3. Autorzy gry udoskonalili system walki z poprzednich części, dodając wiele animacji. Nasz bohater porusza się bardziej ruchliwie. Gdy dostanie silne uderzenie od przeciwnika może się przewrócić i upaść. Na plus należy zaliczyć soczyste finiszery, które przyjemnie się ogląda. Na początku walka wygląda tak samo dla każdego gracza niezależnie od wybranej drogi powołania. To, jak będzie wyglądać walka na późniejszych etapach gry będziemy musieli zdecydować. Do wyboru mamy trzy frakcje. Są to: Strażnicy, Łowcy Smoków oraz Piraci Voodoo. Różnice między frakcjami odnoszą się do nowych zadań, innego wyglądu stroju, dostępności niektórych umiejętności, ale przede wszystkim będziemy musieli wybrać między trzema rodzajami magii: Magia Kryształów, Magia Run, a także Magia Voodoo. Dzięki temu aspektowi walka może przybrać innych kolorów. Dla przykładu, łowcy demonów zamiast typowego uniku mogą przenosić się za pomocą znikania i pojawiania się w innym miejscu. Natomiast Strażnicy, aby uleczyć siły życiowe mogą skorzystać z czaru uzdrawiającego zamiast korzystania z eliksirów.

Teleport w Risen 3

Teleport do szybkiej podróży

Gameplay w Risenie 3

Głównie będziemy wykonywać questy, są one w większości dopracowane, wykonuje się je sprawnie, gdyż nie powodują trudności. Przede wszystkim dzięki znacznikowi, który możemy ustawić na mapie, który bez problemu doprowadzi nas do celu. Wykonywanie zadań wiąże się ze zdobywaniem doświadczenia i zwiększaniem umiejętności postaci. Skilli uczymy się od nauczycieli rozsianych po całym świecie. Zadania skupiają się na pomocy mieszkańcom wysp, co oznacza często po prostu walkę. Wraz z wyborem drogi powołania, dochodzą nowe zadania, które wykonujemy dla konkretnej frakcji. Na swojej drodze spotkamy wiele postaci NPC, co ciekawe, prawie każdy z nich ma dla nas jakieś zadanie lub jest pośrednio związany z innym questem.

Postacie NPC w Risen 3 Wladcy Tytanow

Na swojej drodze spotkamy wiele postaci NPC

Problem z poziomem trudności

Problemem dla mnie był wybór poziomu trudności, który po dłuższym czasie spędzonym z grą znacząco spada. Od momentu wybrania frakcji bohater jest wystarczająco silny na tyle, żeby pokonać jakąkolwiek istotę w grze. Nie jest to minus, ale jednak można coś takiego odczuć, dlatego myślę, że warto podnieść poziom trudności w połowie gry.

 

Risen 3 to bez dwóch zdań gra nietuzinkowa. Jeżeli kochamy przygody w grach fabularnych, a tym bardziej pirackie klimaty, w Risenie 3 będziemy czuć się jak u siebie w domu. Wszystkie elementy kojarzone z grami cRPG zostały wykonane solidnie, praktycznie nie ma na co narzekać. Właśnie takiej kontynuacji Risena oczekiwałem, dopracowanej i wzbogaconej o nowy content.

Parametr

Nota (w skali 10)

Końcowa ocena

80%

Ocena

Grafika 9
Dźwięk 8
Grywalność 9
Żywotność 8
Oryginalność 8
Fabuła 6
Suma 48/60